Pięciogwiazdkowa ekipa

Spędzając sporo czasu w świecie Vatsim, nie trudno zauważyć samolotów rejsowych różnych linii lotniczych, które po cichu rywalizują ze sobą o pozycję lidera. Jednak część z Was może się zastanawiać po co tak właściwie dołączać do spółki lotniczej. Czy nie lepiej latać sobie samemu, gdzie nikt nam nie będzie mówił jak mamy to robić? Otóż z lataniem samemu może być trochę tak, jakbyśmy sami wybrali się na tor kartingowy. Niby fajnie, jeździmy sobie po swojemu, nikt nam nie przeszkadza, nikt nie wywiera presji, ale po pewnym czasie na tor wkradnie się monotonia (ile przecież można samemu jeździć w kółko). Będziemy sobie „kręcić” czasy,  ale tak naprawdę, nie mając żadnego punktu odniesienia, nie wiemy czy jedziemy wolno, czy szybko. Wracając do domu nie będziemy mieli z kim się podzielić naszymi doświadczeniami, odczuciami, emocjami. Jednym słowem taka zabawa szybko traci sens. Oczywiście latanie nie straci sensu, gdy bawimy się we własnym towarzystwie (i kontrolerów), brakuje jednak nam przysłowiowej „kropki nad i”. Po udanym locie nie będziemy mieli z kim o tym porozmawiać, komu się pochwalić. Nie będziemy mieli żadnego punktu odniesienia co do naszych umiejętności i ciężko będzie stwierdzić, co już tak naprawdę umiemy, a czego jeszcze powinniśmy się nauczyć. Tak samo jak z grą na instrumencie – dochodzimy do takiego momentu, gdzie potrzebujemy by ktoś wskazał nam w właściwą drogę, aby móc się dalej rozwijać. To są właśnie zalety przynależności do wirtualnej linii lotniczej – możliwość poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach i łatwiejszy dalszy rozwój. Tutaj będziesz mógł rozmawiać o swoich osiągnięciach mając pewność, że zostaniesz zrozumiany i doceniony, oraz liczyć na to, że ktoś poda Ci rękę w gorszych chwilach. Poza tym wszystkim, naprawdę, większą satysfakcje i przyjemność sprawia powiedzenie do kontrolera „Five Stars” niż zwykłe „Sierra Papa”. Jeśli przekonałem Cię, że warto dołączyć do spółki,  to może powinieneś zastanowić się nad…

Five Stars VA

Ostatnio zapytałem chłopaków, dlaczego w nazwie występuje aż pięć gwiazd, a w logo jest tylko jedna. Wtedy jeszcze o nazwie linii myślałem po prostu jak o nazwie. Kiedy padła odpowiedź, że jest to przenośnia i chodzi o najwyższą jakość usług, jak w przypadku klasyfikowania  hoteli, zmienił się całkowicie mój pogląd na całą linię. Przestałem odczytywać jej nazwy pobieżnie. Dostrzegłem w niej jakąś misję i cel, co również od  razu zmotywowało mnie do wykonywania lepszych lotów. Dlaczego o tym tutaj piszę? Dlatego, że nie chcę prezentować zwykłej linii. Chcę Wam zaprezentować linię z zasadami, celem, ideą oraz dwu letnią historią z nią związaną. Wiec jaki jest cel niniejszej prezentacji? Przede wszystkim przedstawienie profilu linii oraz zachęcenie wirtualnych pilotów do wstąpienia w nasze grono.

Dlaczego warto do nas dołączyć

Atmosfera. W linii Five Stars panuje idealna atmosfera dla każdego. Bez względu na to czy szukasz nowych znajomości, chcesz dzielić się swoimi pasjami czy rozmawiać o lotnictwie – to będzie świetne miejsce dla Ciebie. Znajdziesz tu ludzi którzy chętnie z Tobą porozmawiają na ciekawe tematy, oraz z entuzjazmem zareagują na każdą inicjatywę prowadzącą do wspólnego spędzenia wolnego czasu. A może chcesz po prostu latać w barwach jednej z najlepszych linii na polskim v-niebie i zarabiać wirtualne dolary,  ale nie masz ochoty się socjalizować? To również będzie dobre miejsce dla Ciebie! Nikt tu na nikogo nie wywiera niepotrzebnej presji, ani nikogo do niczego nie zmusza. Dla mnie, osobiście, bardzo ważne było to, że nikt nigdy nie dał mi odczuć, że jestem nowy. Jeśli zabierałem głos w jakiejś sprawie, nigdy nie byłem ignorowany. Od razu, kiedy tylko zaliczyłem egzaminy wstępne, byłem traktowany na równi ze wszystkimi, nie zależnie od stażu. Ale zaraz, jakie egzaminy?

System szkoleń. Dzięki niemu tu jestem. Dokładnie tak. Szukałem „mentora”, który pomógłby mi się dalej rozwijać i wejść w świat Vatsim. Takim właśnie mentorem okazało się Five Stars. Jest to niewątpliwie zaleta, że linia ma swój własny system szkoleń, oraz system licencji, dzięki któremu wiem w jakim kierunku chcę iść, i zawsze znajdzie się ktoś, kto mi pomoże. Oznacza to również, że spółka nie poszukuje wyłącznie weteranów i doświadczonych kapitanów. Jedną z misji Five Stars jest szkolenie młodszych i mniej doświadczonych kolegów, pomagając im tym samym „bezboleśnie” rozpocząć samodzielne rejsy pod kontrolą. Nie tak dawno temu, pojawiły się głosy, że jako jeden z czołowych przewoźników, Five Stars ma za małe wymagania od rekrutów. Przecież szanująca się linia powinna rekrutować jedynie „wszystko-już-umiejących” lotników. Błąd! Właśnie dzięki temu, że linia jest w stanie sama wyszkolić asów przestworzy wspięła się tak wysoko, w tak krótkim czasie. Dlatego właśnie Five Stars może być szansą dla młodych, niedoświadczonych pilotów którzy chcieliby latać online, ale może nie wiedzą od czego zacząć, albo po prostu troszeczkę się boją. Dlatego od wszystkich osób którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę z wirtualnym lotnictwem oczekujemy wyłącznie determinacji, samozaparcia i chęci do nauki.

Tutaj zostaniesz zrozumiany

Zacznę od pewnej historii. Mojego znajomego spotkała kiedyś taka sytuacja: miał okazję polatać trochę na 47 calowym telewizorze. Pełen entuzjazmu przygotował sobie „fotel pilota”, odpowiednio skonfigurował symulator i rozpoczął swoją przygodę. W momencie kiedy ustawia ATRa na osi pasa wchodzi do pokoju jego dziewczyna i patrząc z pogardą pyta „Ciebie to bawi?”. Sam też pamiętam, kiedy zaczynałem z symulatorem i pierwszy raz udało mi się idealnie wytrymować Cessnę. Siedziałem potem pięć minut gapiąc się w monitor podziwiając swoje osiągnięcie. Wtedy moja dziewczyna z zażenowaniem na twarzy zapytała „co w tym takiego fajnego?”. Chciałem jej odpowiedzieć „nie zrozumiesz póki nie dotkniesz mojego joysticka” ale bałem się, że zostanę źle zrozumiany. Ilu z was miało podobne przeżycia? Tutaj możesz być pewien, że nikt się z ciebie nie będzie śmiał 🙂  W naszym gronie będziesz mógł w pełni oddać się swojej pasji i dzielić radości z nią związane z innymi. Jednak pamiętaj: Twoja dziewczyna jest zawsze na pierwszym miejscu, na pierwszy miejscu zaraz po Vatsim!

Zloty

Five Stars to nie tylko wspólne loty w wirtualnym świecie i rozmowy na forum. Wbrew pozorom spółkę tworzą zwykli ludzie, którzy też lubią wyjść z domu, napić się piwa i porozmawiać. W związku z tym organizowane są regularne spotkania w różnych polskich miastach. Tutaj niespodzianka: spotkania zazwyczaj odbywają się na lotniskach! Jest to świetna okazja by spotkać się w większym gronie i w miłym towarzystwie porozmawiać o lotnictwie, ale nie tylko, bo w 2019r Five Stars uruchomił odział naziemny dla wirtualnych truckersów.

Krótka lekcja historii

Nasza linia powstała 20 sierpnia 2009 roku zaczynając jako typowy przewoźnik charterowy, mając do dyspozycji tylko jedną maszynę. Pierwszy lot odbył się w dniu powołania spółki do życia. O godzinie 15:54 wyczarterowany Boeing 737-800 przetransportował 160 pasażerów do podkrakowskich Balic. Five Stars przez kilka lat był czołowym polskim przewoźnikiem wykonującym miesięcznie ponad 300 lotów i spędzając przy tym ponad 700h w powietrzu. Teraz po kilku latach przerwy wracamy z nowymi pomysłami i dążymy do tego, by te statystyki były jeszcze lepsze. Jeśli jeszcze nie jesteś pewien, że to właśnie my spełnimy Twoje oczekiwania, namawiam Cię do obejrzenia  filmów promujących Five Stars VA. Jednocześnie możemy zdradzić, że kolejna taka produkcja będzie miała w premierę na najbliższym zlocie 🙂

Moja rola kończy się w tym miejscu. Czas abyśmy się pożegnali. Mam nadzieję, że to co tutaj napisałem w jakiś sposób przekonało Cię, do idei linii lotniczych, oraz ze skusiłem Cię aby chociaż zastanowić się nad tym by do nas dołączyć. Poniżej znajdziesz garść informacji statystycznych dotyczących naszej spółki.W imieniu własnym i kolegów z Five Stars VA

Pozdrawiam i do zobaczenia na Vatsim

Close Menu